Jeden dzień w Malinowym Dworze
12.00
Rozpalamy piec
Drewno trzaska od południa. Pierwsze talerze makaronu wychodzą z kuchni, zanim goście zdążą zdjąć płaszcze.
16.00
Goście siadają do stołów
Chleb i sól dla Pary Młodej, lampka prosecco dla wszystkich. Rosół z domowym makaronem już paruje.
21.30
Tort i zimne ognie
Sala Mediolan cichnie na chwilę, a potem wybucha brawami. Parkiet nie pustoszeje do białego rana.
02.00
Piętro wyżej czeka łóżko
Bez taksówek i nocnych powrotów. Rano śniadanie w restauracji i spacer po ogrodzie.